Widowiskowe konkurencje i ogromne emocje sprawiły, że Kobierzyce po raz kolejny zasłużyły na miano najsilniejszej gminy w Polsce.
- W zawodach bierze udział sześciu zawodników, którzy rywalizują w sześciu konkurencjach. Są to: wyciskanie platformy na barki, spacer buszmana, spacer drwala, tzw. walizki, przetaczanie opony oraz martwy ciąg na samochodzie - wyjaśnia Jarosław Nowacki, prezes Federacji Strongman Team Poland.
- Strongmani goszczą w Kobierzycach po raz drugi.To doskonała okazja, by zobaczyć z bliska zawodników dźwigających naprawdę ogromne ciężary, porozmawiać z nimi i dowiedzieć się jak dochodzą do tak imponującej sprawności. W tym sporcie liczy się nie tylko siła, ale również technika. W ubiegłym roku zaskoczyła nas ulewa, jednak zdecydowaliśmy się ponownie zorganizować to wydarzenie. Tym razem pogoda jest zupełnie inna, bo towarzyszy nam upał. Mówi się, że do trzech razy sztuka, dlatego w przyszłym roku liczymy na około dwadzieścia pięć stopni i słońce - mówi Piotr Kopeć, wójt gminy Kobierzyce.
- Zawodnicy pokazują ogromną siłę i hart ducha, mimo bardzo wymagających warunków pogodowych. Dziś w Kobierzycach jest chyba pięćdziesiąt stopni - oczywiście przenośni - ale nikomu to nie przeszkadza w świetnej zabawie - mówi z uśmiechem Łukasz Wronkowski, radny gminy Kobierzyce.
Radny podkreśla również, że najważniejsza jest integracja i możliwość wspólnego spędzania czasu. Jak zauważa, aktywność fizyczna w Polsce cieszy się coraz większą popularnością, a sporty siłowe dzięki swojej widowiskowości mogą inspirować kolejne osoby do rozpoczęcia ćwiczeń fizycznych.
- Każdy z zawodników przygotowuje się do sezonu w stu procentach. Treningi trwają przez całą zimę, a od maja do września są starty w zawodach. Dziś jest ogromny upał, temperatura zbliża się do czterdziestu stopni, ale robimy swoje i rywalizujemy - mówi prezes Jarosław Nowacki.
Organizacja wydarzeń o ogólnopolskiej randze to nie tylko sportowe emocje, ale także skuteczna promocja gminy. Tegoroczna impreza przyciągnęła nie tylko mieszkańców gminy Kobierzyce, lecz również kibiców z okolicznych miejscowości i gmin.



