Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Ślęza Wrocław przegrywa z beniaminkiem po zaciętej walce

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Ślęza Wrocław przegrała z CTL Zagłębiem Sosnowiec 84:88 w zaległym meczu 12. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet. Sytuacja wrocławianek w tabeli mocno się skomplikowała.
Ślęza Wrocław przegrywa z beniaminkiem po zaciętej walce

Ślęza Wrocław przegrywa z beniaminkiem po zaciętej walce
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęza Wrocław przegrywa z beniaminkiem po zaciętej walce
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Ślęza Wrocław przegrywa z beniaminkiem po zaciętej walce
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Od samego początku zapowiadało się na zacięte i wyrównane spotkanie - po dwóch minutach było już 5:4, a w międzyczasie nie zabrakło strat oraz niecelnych rzutów z obu stron. Chaos utrzymywał się na parkiecie przez większość pierwszej kwarty, lepiej radziły sobie z nim zawodniczki gości. Po trójce Moniki Jasnowskiej wyszły na prowadzenie, a za sprawą szalejącej od pierwszych minut Sydney Wallace zrobiło się 9:5 dla CTL Zagłębia. Ślęza oddała rywalkom trzy piłki z rzędu, więc naturalnie trener Arkadiusz Rusin poprosił o czas, żeby wytłumaczyć swoim podopiecznym, że taka gra to droga donikąd.

Rozmowa motywacyjna przyniosła efekt dopiero po tym, jak dwa osobiste na punkty zamieniła Katarina Vucković. W kolejnej akcji za trzy przymierzyła Julia Tyszkiewicz, a po chwili Sug Sutton znalazła podaniem Stephanie Jones i w 15 sekund Ślęza odrobiła pięć z sześciu oczek straty. Koszykarki z Sosnowca wciąż utrzymywały się na prowadzeniu, odpowiadając na udane akcje rywalek. Po kolejnej serii trzech strat z rzędu przewaga CTL Zagłębia urosła do ośmiu oczek, ale dwa skuteczne rzuty Jones zmniejszyły ją o połowę. Jednak zanim pierwsza kwarta dobiegła końca, dwie akcje przeprowadziła jeszcze drużyna gości. Najpierw z półdystansu trafiła Vucković, a po złym podaniu Sug Sutton piłkę przejęła Jessica January i równo z syreną jej rzut z około 25 metrów wpadł czysto do kosza, dzięki czemu przyjezdne prowadziły po 10 minutach 25:16.

Tuż po wznowieniu gry za trzy trafiła Martyna Czyżewska, na co odpowiedziała Anna Jakubiuk celną próbą z półdystansu. Wrocławianki nie miały odpowiedzi na akcję 2+1 Martyny Jasiulewicz, a następnie Sug Sutton postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i pójść na wymianę ciosów. W przeciągu 90 sekund rozgrywająca Ślęzy rzuciła 10 punktów, na co rywalki odpowiedziały siedmioma oczkami i po tym fragmencie gry było 38:28 dla gości. Gdyby nie perfekcyjny fragment gry w wykonaniu Sutton, sytuacja z pewnością wymknęłaby się spod kontroli żółto-czerwonych.

A ich liderka nie powiedziała ostatniego słowa. Stratę Martyny Stasiuk zamieniła na asystę do Niny Dedić. Pudło Sydney Wallace zmieniło się w dwa oczka Stephanie Jones z linii rzutów osobistych, za to też zapisano Sutton asystę. Kolejne oczka Dedić nie były wynikiem podania rozgrywającej 1KS-u, ale już kolejna akcja poszła na jej konto, bowiem wykończyła ona podanie od Jones. Od stanu 18:31 do 36:38 22-letnia koszykarka Ślęzy miała bezpośredni udział w 16 z 18 zdobytych przez zespół z Wrocławia punktów. Nic zatem dziwnego, że to właśnie ona doprowadziła do remisu 40:40.

Ostatnie dwie minuty pierwszej połowy to kontynuacja dobrej gry Ślęzy - wrocławianki wymuszały pudła rywalek, a same zdołały wyjść na prowadzenie i zakończyć kwartę z przewagą. Na 47:45 równo z syreną trafiła oczywiście Sutton, która po 20 minutach miała na koncie 18 punktów, 7 zbiórek i tyle samo asyst.

Trzecia kwarta rozpoczęła się od dwóch osobistych Martyny Czyżewskiej na remis i punktów Sutton w odpowiedzi na ten rozwój wydarzeń. Wrocławianki miały szansę wyjść na co najmniej czteropunktowe prowadzenie, ale dwie zbiórki w ataku nie wystarczyły w tej samej akcji, żeby ten cel został osiągnięty. Dopiero następna akcja, również zakończona zbiórką w ataku, przyniosła Ślęzie punkty. Ich autorką była naturalnie Sug Sutton, która dodatkowo została sfaulowana przez Jasiulewicz, co pozwoliło na akcję 2+1. Wtedy do pracy zabrały się Amerykanki po stronie CTL Zagłębia. Najpierw Sydney Wallace wykorzystała lay up, potem Victoria Jarosz przechwyciła podanie Sutton, co siedem sekund później przełożyło się na trójkę Jasiulewicz i remis 52:52.

Kilkadziesiąt sekund później Jarosz najpierw wykorzystała jeden rzut osobisty, a po drugim zespół z Sosnowca wciąż był w posiadaniu piłki, bowiem wrocławianki nie potrafiły jej zebrać. Jarosz zebrała piłkę po pudle January i dobiła spod kosza na 55:52, a zwieńczyła swój dobry fragment kolejnym przechwytem, po którym January została sfaulowana przez Sutton. Rozgrywająca CTL Zagłębia trafiła oba osobiste i seria punktowa gości trwała. Swoje w trakcie tej passy musiała dołożyć Sydney Wallace, która najpierw wykorzystała rzuty wolne, a po pudle Agaty Dobrowolskiej z dystansu pokazała swój talent do rzutów za trzy, trafiając na 62:62. Zdobycie 15 punktów z rzędu zajęło przyjezdnym niewiele ponad 2 minuty.

Ślęza wreszcie przełamała się za sprawą Agaty Dobrowolskiej. W następnych dwóch akcjach nie pomyliła się Nikola Dudasova, a w trzecim posiadaniu Słowaczka znalazła podaniem Jones i Ślęza odrobiła cztery oczka straty. Bardzo cenna trójka Julii Tyszkiewicz przed końcem trzeciej kwarty urwała jeszcze trzy punkty deficytu i wrocławianki podchodziły do decydującej części meczu w znacznie lepszej sytuacji niż by to miało miejsce cztery minuty wcześniej.

Zwłaszcza, że koszykarki 1KS-u otworzyły czwartą kwartę od lay upu Dudasovej i kolejnej trójki Tyszkiewicz, dzięki czemu wyszły na prowadzenie 68:66. Cieszyły się z niego kilkanaście sekund, bo w kolejnej akcji Jasiulewicz skutecznie przebiła się pod kosz. Chwilę potem Sutton trafiła jeden z dwóch rzutów osobistych, ale Ślęza nie potrafiła zebrać piłki po rzucie Aleksandry Wojtali, która dograła na obwód do Wallace, a ta oczywiście nie pudłuje z czystych pozycji.

Żółto-czerwone wyszły na prowadzenie po akcjach Sutton i Jones, udało im się także zamienić błąd 24 sekund w wykonaniu gości na dwa oczka Jones z linii rzutów osobistych. Zespół gości postawił na sprawdzone rozwiązanie - piłka do Wallace i zielone światło na rzut z dystansu. Efekt? 75:75. Po raz kolejny Ślęza odskoczyła rywalkom, tym razem na cztery punkty. Po lay upie Julii Tyszkiewicz do końca meczu zostały trzy minuty i trener Kubaszczyk poprosił o czas. Krótka rozmowa z zespołem przyniosła pożądany efekt. January zdobyła punkty po wznowieniu gry, a po stracie Anny Jakubiuk i kolejnej zbiórce ofensywnej Zagłębia znów trafiła Wallace. Rzucająca CTL Zagłębia w następnej akcji przechwyciła też podanie Sutton i dograła do swojej koleżanki z obwodu, która rzuciła na 79:81. Po timeoucie dla Ślęzy Agata Dobrowolska doprowadziła do remisu, więc o wyniku tego szalonego spotkania miały zadecydować ostatnie sekundy.

Kluczowy okres zaczął się od faulu Tyszkiewicz na Wallace i dwóch celnych osobistych rzucającej Zagłębia. Sutton spudłowała w dwóch kolejnych akcjach, co dało przyjezdnym szansę na podwyższenie prowadzenia. To stało się za sprawą punktu autorstwa January z linii rzutów wolnych. Przerwa na żądanie dla trenera Rusina miała na celu przesunięcie piłki na połowę gości i rozrysowanie akcji, najlepiej za trzy punkty. I rzeczywiście doszło do próby z dystansu, ale Martyna Czyżewska zablokowała Jones i wrocławianki popełniły błąd 24 sekund. Jarosz trafiła oba osobiste na 86:81 i wydawało się, że wszystko jest jasne. Szaleńczy rajd Dudasovej zakończył się celną trójką na 84:86, która dała gospodyniom nadzieje. Nie udało się jednak zabrać piłki Wallace bez faulu, a ta zamieniła swoje rzuty wolne na 34 i 35 punkt, stawiając tym samym kropkę nad i.

W drugiej kwarcie Ślęza przegrywała 12 punktami i odrobiła straty. Pod koniec trzeciej odsłony miała 10 oczek deficytu i także wróciła do gry. Ale gdy przyszło do utrzymania prowadzenia w decydującej części meczu, zadanie zakończyło się niepowodzeniem. Zespół z Sosnowca zamienił 18 strat żółto-czerwonych na 22 punkty. 13 ofensywnych zbiórek CTL Zagłębia przełożyło się na 14 oczek, a Ślęza z 12 desek na atakowanej tablicy była w stanie zyskać tylko cztery punkty.

Po raz kolejny w tym sezonie czegoś koszykarkom Ślęzy zabrakło żeby cieszyć się ze zwycięstwa. Sytuacja wrocławianek mogła być zgoła odmienna, gdyby nawet połowa z pechowo przegranych spotkań została przez nie wygrana. Ale że tak się nie stało, zawodniczki 1KS-u zajmują obecnie 9. pozycję w tabeli i chcąc awansować do fazy play-off będą musiały szukać zwycięstw w starciach z wyżej notowanymi rywalkami.

Ślęza Wrocław - CTL Zagłębie Sosnowiec 84:88 (16:25, 31:20, 16:21, 21:22).

Ślęza: Sutton 26, Jones 24, Tyszkiewicz 11, Dudasova 9, Dedić 6, Dobrowolska 4, Jakubiuk 3, Puter 1. Jasińska, Poleszak DNP.

CTL Zagłębie: Wallace 35, January 19, Jasiulewicz 8, Jarosz 7, Czyżewska 7, Jasnowska 5, Vucković 3, Wojtala 2, Stasiuk 1. Zuziak DNP.


Michał Rygiel



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl